Lilypie First Birthday tickers

Lilypie First Birthday tickers

Daisypath Happy Birthday tickers

Daisypath Happy Birthday tickers

piątek, 11 listopada 2011

Piernik lany

Tak jak pisałam wcześniej czas się wziąć za przepisy. Na pierwszy ogień idą przepisy ciast i ciasteczek, które obowiązkowo co roku robię na święta Bożego Narodzenia. No bo jak to tak święta bez słodkości? Nie są to wypieki typowo świąteczne, ale dla mnie od dziecka kojarzące się z tymi właśnie świętami, chociaż oczywiście piekę je także w ciągu roku. Niestety zdjęcia będą dostępne dopiero pod koniec grudnia, no chyba, że wpadnę na pomysł upieczenia czegoś wcześniej.

Mój świąteczne faworyt to:

Piernik lany

Składniki:
4 jajka
1 szkl cukru
1/2 kostki margaryny
1 szkl gęstej śmietany
1 opakowanie przyprawy do piernika
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
3 łyżki oleju
2 szkl mąki
1/2 szkl miodu
1 łyżka kakao
mielone goździki
bakalie jeśli ktoś lubi (ja nie daję)

Przygotowanie:
  1. w rondelku stopić margarynę, dodać miód, dodać olej - wystudzić.
  2. utrzeć żółtka z połową cukru
  3. do żółtek dolać porcjami tłuszcz, mąkę, sodę oczyszczoną, przyprawy
  4. dodać śmietanę (cały czas oczywiście wszystko mieszając)
  5. ubić białka z resztą cukru
  6. dodać białka do ciasta
  7. na koniec dodać bakalie
  8. piec w ok 160-170 0C
Z podanego przepisu wystarcza ciasta na większą keksówkę. Ja zawsze piekę z 2,5 porcji, piekę w wysokiej formie 40x28 cm i kroję na 4 nieduże pierniki.
Zależnie jak kto lubi można go przekroić i pezłożyć np marmoladą. Ja przekładam moje pierniki masą czekoladową:

Masa czekoladowa

Składniki:
4 jaja
25 dkg cukru
6 łyżeczek żelatyny
1/3 szkl wody
0,5 kostki masła
2-3 łyżki kakao

Przygotowanie:
  1. żelatynę zalać chłodną wodą i podgrzewać aż do rozpuszczenia, następnie wystudzić.
  2. jajka ubić z cukrem na parze
  3. dodać kakao, wymieszać i wystudzić
  4. utrzeć masło, dodać porcjami jajka
  5. w tym miejscu można dodać spirytus
  6. na koniec wlać cienkim strumieniem żelatynę
Na koniec jeszcze tylko polewa i gotowe :)
Piernika zawsze piekę więcej. Musi on trochę postać, ja robię go przeważnie ok 1-2 tyg przed świętami i jakimś dziwnym trafem zapasy tego ciasta szybko mi topnieją jeszcze przed Wigilią.
Polecam, bo nie jest trudny w wykonaniu i spokojnie może sobie długo postać szczelnie owinięty folią. Nic mu się nie stanie.
____________________________________________________________________
dopisek 13.12

Dziś upiekłam piernik z tego przepisu. Upiekłam tak jak pisałam wyżej z 2,5 porcji (czyli 10 jajek itd) w efekcie wyszły mi 4 cudnej urody (ha ha ha) pierniki pieczone w keksówkach. Zdjęcia poglądowe poniżej:



6 komentarzy:

  1. ciasta raczej nie są moją mocną stroną ale przypomniałaś mi, że niebawem czas się zabrać za pierniki !!

    OdpowiedzUsuń
  2. Domyślam się, że masz na myśli pierniki dojrzewające. Ja nigdy ich jeszcze nie robiłam. Ale kiedyś pewnie się skuszę na takie prawdziwe pierniki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiem czy dojrzewające ale takie które mogą skamienieć do świąt albo odwrotnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chodziło mi o takie, które jakiś okres czasu dojrzewają jako surowe ciasto, a dopiero później się je piecze. A właśnie prawdziwe pierniki to takie prawie kamienie, mój się nie umywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak długo piec to cudo?
    Bo właśnie wkładam do piekarnika i ????????

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie piszę ile piec konkretne ciasta, bo ja zawsze piekę "na oko", zresztą każdy piekarnik jest inny. Ja dziś to cudo piekłam równą godzinę :)

    OdpowiedzUsuń