Wczoraj u Polly trafiłam na zabawę blogową. Trzeba odpowiedzieć na zzadanych przez innego blogowicza 11 pytań i wytypować 11 kolejnych osób do zabawy. Ja nie zostałam wytypowana, zatem typuję się sama :) W związku z tym roszczę sobie prawo do lekkiej modyfikacji ;) Odpowiem na 33 pytania (2 zestawy, ktore dostała Polly + jeden wymyślony przez nią) - taka jestem masochistka, a co! Nikogo nie będę typować, nie będę wymyślać kolejnych pytań, bo chyba nawet 11 osob nie wchodzi na tego bloga, nie mówiąc już o tym by miały swoje blogi. Wiem o kilku cichych czytaczach, ktorzy tu zaglądają, ale nie mają oni wlasnych blogów, więc jeśli będą miały ochotę to się udzielą i zabawią w komentarzach.
A oto pytania:
1. Góry czy morze ?
Morze! Zdecydowanie. Pewnie dlatego, że z gor pochodzę i morza zawsze mi brakowało, a gór miałam przesyt. Teraz tu na nizinach zaczynam czuć sentyment do moich gorzystych terenów, jednak mimo wszystko morze wygrywa.
2. Komedia czy dramat ?
Komedia wygrywa. Ale dobrym dramatem też nie pogardzę, byle nie za często.
3. Czarne czy czerwone ?
Czarne.
4. Szklanka w połowie pusta czy w połowie pełna ?
Staram się by była w połowie pełna i chyba ostatnio coraz lepiej mi to wychodzi.
5. Wino czy piwo ?
Wino, wino, po trzykroć wino.
6. Włosy długie czy krótkie ?
Długie. Chociaż ja niestety mam od jakiegoś czasu krótkie. Moje nie nadają sie do długich fryzur. Mam wybitnie cienkie włosy.
7. Masło czy margaryna ?
Masło. O niebo lepsze od margaryny. A i wcale nie jest bardziej niezdrowe. Margaryna pojawiła się jako zdrowy odpowiednik masła, ale jak się okazuje utwardzone tłuszcze roślinne (tzw. trans) są kancerogenne, a margaryna zawiera ich sporo. Zatem jej nieszkodliwość staje pod znakiem zapytania. A jak się truć to przynajmniej smacznie :)
8. Kawa czarna czy biała ?
Czarna. Zawsze.
9. Róża czy tulipan ?
Tulipan. Róże są przereklamowane ;P
10. Kanapa czy spacer ?
To zależy. Ale chyba jednak z przewagą na kanapę. Niestety.
11. Blondyn czy brunet ?
Nie ma znaczenia. Teraz jest brunet, kiedyś był blondyn.
I drugi zestawik:
1. Utożsamiasz się z sercem czy rozumem ? ( oczywiście mam na myśli psychologiczne typy z reklamy TP )
Rozum.
2. Sukienka czy spódnica ?
Jedno i drugie. Kiedyś były tylko spodnie, a teraz najczęściej noszę sukienki, chociaż i spódniczką nie pogardzę.
2. Sukienka czy spódnica ?
Jedno i drugie. Kiedyś były tylko spodnie, a teraz najczęściej noszę sukienki, chociaż i spódniczką nie pogardzę.
3. Poezja czy proza ?
Proza. Nie przepadam za poezją.
4. Late cafe czy fusiara, siekiera, parzona ?
4. Late cafe czy fusiara, siekiera, parzona ?
Żadna. Kawy z mlekiem nie pijam, a fusiarę zawsze odchoruję. Mój ideał to rozpuszczalna, czarna, gorzka.
5. Facebook czy blog ?
5. Facebook czy blog ?
Blog. Facebook'a brak.
6. Chłopak z sąsiedztwa czy twardy macho ?
6. Chłopak z sąsiedztwa czy twardy macho ?
Zdecydowanie chłopak z sąsiedztwa. Jakoś typ macho nigdy mi nie odpowiadał.
7. W słońcu czy w cieniu ?
7. W słońcu czy w cieniu ?
W słońcu, im cieplej tym lepiej. W cieniu zawsze marznę, nawet jeśli temp jest wy
8. Paznokcie krwisto czerwone czy pastelowe ?
8. Paznokcie krwisto czerwone czy pastelowe ?
Krwisto czerwone.
9. Wakacje w stylu zwiedzanie czy plażowanie ?
I tak i tak, z przewagą zwiedzania. Najpierw 2-3 dni totalnego lenistwa i opierdzielania, a później zwiedzanie bliższej i dalszej okolicy.
10. Prysznic czy wanna ?
Kocham kąpiele, ale ze względów praktycznych wybieram prysznic. Kąpiel w moim wykonaniu w wannie trwa zdecydowanie zbyt dlugo, a ja tracę poczucie czasu. Marzy mi się, że kiedyś będę miała na tyle dużą łazienkę, ze zmieszczę i jedno i drugie.
11. Spaghetti czy ruskie ?
Spaghetti.
A teraz trzeci i ostatni zestaw pytań wypocony, przez wspomnianą już kilkakrotnie Polly:
1. Czy lubisz swoje imię ?
Tak. Proste, tradycyjne. Swego czasu bardzo popularne.
2. Jaki jest Twój znak zodiaku ?
Baran.
Baran.
3. Czy uważasz, że Twój znak zodiaku do Ciebie pasuje ?? uzasadnij
Raczej tak. Jestem uparta jak barany.
Raczej tak. Jestem uparta jak barany.
4. Jakiej lektury najbardziej nie lubiłaś ?
Pamiętam taką lekturę z podstawówki "Karolcia" w tamtym okresie pochłaniałam każdą książkę, która wpadła mi w ręcę, a jednak tej nie mogłam strawić. Coś o blednącym koraliku to było. Musialo wywrzeć na mnie bardzo negatywne wrażenie, bo do tej pory pamiętam.
Pamiętam taką lekturę z podstawówki "Karolcia" w tamtym okresie pochłaniałam każdą książkę, która wpadła mi w ręcę, a jednak tej nie mogłam strawić. Coś o blednącym koraliku to było. Musialo wywrzeć na mnie bardzo negatywne wrażenie, bo do tej pory pamiętam.
5. Jakiej lektury/lektur nie przeczytałaś ?
Wielu lektur z liceum nie przeczytalam, ale niektóre z nich nadrabiałam po czasie. To chyba byla czysta przekora, bo czytać lubię do tej pory.
Wielu lektur z liceum nie przeczytalam, ale niektóre z nich nadrabiałam po czasie. To chyba byla czysta przekora, bo czytać lubię do tej pory.
6. Czy chodziłaś na wagary ?
Tak.
Tak.
7. Czy byłaś kujonem czy raczej wręcz odwrotnie ?
Zależy co rozumieć pod pojęciem kujona. W podstawowce uczylam się bardzo dobrze, a później piątki miałam z przedmiotów, ktore mnie interesowaly (biol, chem, mat). Ale raczej nigdy nie zakuwalam po nocach, raczej zdobywanie wiedzy nigdy nie przychodziło mi zbyt ciężko.
Zależy co rozumieć pod pojęciem kujona. W podstawowce uczylam się bardzo dobrze, a później piątki miałam z przedmiotów, ktore mnie interesowaly (biol, chem, mat). Ale raczej nigdy nie zakuwalam po nocach, raczej zdobywanie wiedzy nigdy nie przychodziło mi zbyt ciężko.
8. Czy miałaś świadectwo z paskiem ?
Tylko w podstawówce (co roku).
Tylko w podstawówce (co roku).
9. Czy wolisz mówić zawsze szczerą prawdę czy czasem stworzyć małe kłamstewko „dla dobra sprawy” ?
Nieraz zdarza mi się operować białym kłamstwem. I nie uważam tego za coś złego.
Nieraz zdarza mi się operować białym kłamstwem. I nie uważam tego za coś złego.
10. Wolisz spodnie czy spódnice ?
Spódnice.
Spódnice.
11. Co wchodzi w skład Twojego codziennego makijażu ?
Na co dzień się nie maluję w ogóle. Staram się mieć zrobioną hennę, bo jestem bardzo jasną blondynką, ale nieraz mi się zdarza, że kilka miesięcy nie robię. Nawet na wielkie wyjścia jestem oszczędna z makijażem, troche fluidu, tusz, cień, błyszczyk. Zawsze byłam zdania, że skoro nie umiem się porządnie umalować lepiej nie robić tego w ogóle.
No i to tyle pytań. Nie bylo tak strasznie :) Może ktoś się dowie o mnie czegoś, czego do tej pory nie wiedział. A jak ktos ma ochotę to zapraszam do zabawy w komentarzach.
A na sam koniec. Brawa dla Włochów!!! A to się niespodzianka szykuje. Nie chcę zapeszać, bo jeszcze ponad 20 min zostało, ale mam nadzieję, że wynik się już nie zmieni.
Na co dzień się nie maluję w ogóle. Staram się mieć zrobioną hennę, bo jestem bardzo jasną blondynką, ale nieraz mi się zdarza, że kilka miesięcy nie robię. Nawet na wielkie wyjścia jestem oszczędna z makijażem, troche fluidu, tusz, cień, błyszczyk. Zawsze byłam zdania, że skoro nie umiem się porządnie umalować lepiej nie robić tego w ogóle.
No i to tyle pytań. Nie bylo tak strasznie :) Może ktoś się dowie o mnie czegoś, czego do tej pory nie wiedział. A jak ktos ma ochotę to zapraszam do zabawy w komentarzach.
A na sam koniec. Brawa dla Włochów!!! A to się niespodzianka szykuje. Nie chcę zapeszać, bo jeszcze ponad 20 min zostało, ale mam nadzieję, że wynik się już nie zmieni.

