Kolejna tłustoczwartkowa potrawa obowiązkowa :) Poza pączkami w dniu tym niepodzielnie panują faworki. Co prawda moimi faworytami są zdecydowanie pączki, jak na mój gust kulinarny faworki są za mało słodkie, ale z racji tego, że obydwoje z Paskudem dzielnie walczymy z nadmiarowymi kilogramami, a pączki smażyłam całkiem niedawno w tym roku w Tłusty Czwartek pojawią się u nas wyłącznie chrusty. I to raczej w ilości bardzo symbolicznej. W tym miejscu należy jeszcze wspomnieć o jednej niepodważalnej zalecie jaką faworki wykazują nad pączkami. W porównaniu do tych drugich robi się je zdecydowanie łatwiej, szybciej i przyjemniej, w związku z czym każda nawet najbardziej leniwa dusza poradzi sobie z nimi bez problemu :)
W związku z prośbą, która pojawiła się w jednym z wcześniejszych komentarzy przepis zamieszczam nieco wcześniej, a zdjęcia pojawią się jutro.
Faworki
Składniki:
0,20 kg mąki tortowej
3-4 żółtka
3 łyżki gęstej śmietany
szczypta soli
1 łyżeczka spirytusu
aromat rumowy
(spirytus i aromat można zastąpić rumem)
cukier puder do posypania
Przygotowanie:
W związku z prośbą, która pojawiła się w jednym z wcześniejszych komentarzy przepis zamieszczam nieco wcześniej, a zdjęcia pojawią się jutro.
Faworki
Składniki:
0,20 kg mąki tortowej
3-4 żółtka
3 łyżki gęstej śmietany
szczypta soli
1 łyżeczka spirytusu
aromat rumowy
(spirytus i aromat można zastąpić rumem)
cukier puder do posypania
Przygotowanie:
- z podanych składników zagnieść ciasto
- rozwałkować dosyć cienko
- radełkiem (lub nożem) wycinać prostokąty, każdy prostokąt naciąć w środku wzdłuż
- przewinąć 1 koniec przez wewnętrzne nacięcie i smażyć w głębokim tłuszczu, z dwóch stron do zrumienienia
- odsączyć na ręczniku papierowym i posypać cukrem pudrem
PS Właśnie wysłałam Paskuda do sklepu po radełko. Jutro na zdjęciu będziecie mogli zobaczyć czy sprostał zadaniu (pierwszy raz w życiu słyszał tą nazwę, nie wspominając o braku bladego pojęcia co to jest i do czego służy) :))
ja piekłam wczoraj z przepisu Margarett
OdpowiedzUsuńJa dziś dopiero wzięłam się do pracy i to po południu dopiero. Nawet chciałam już zrezygnować ze smażenia całkowicie, ale jakoś tak głupio by było bez niczego w Tłusty Czwartek. A przepis Margarytki jest bardzo podobny, tylko proporcje trochę inne.
OdpowiedzUsuń