Lilypie First Birthday tickers

Lilypie First Birthday tickers

Daisypath Happy Birthday tickers

Daisypath Happy Birthday tickers

wtorek, 27 września 2011

Rogaliki drodżowe z konfiturą z dyni

Rogaliki drożdżowe z konfiturą są łatwe w przygotowaniu. Nie są to być może wyżyny sztuki kulinarnej, ale są świetną słodką przekąską. Zresztą nie o rogalikach chciałam tu napisać, a o konfiturze z dyni, z którą miałam pierwszy raz do czynienia.
Dynia w mojej kuchni znalazła się przez całkowity przypadek i to w dosyć nietypowy sposób. Jakiś czas temu znajoma mojej teściowej dała mi 2 własnoręcznie wyhodowane cukinie do leczo. Co prawda owoce, które mi dała średnio cukinię przypominały, ale ponieważ:
  1. ona twierdziła, że to taka odmiana,
  2. ja się na jarzynach, szczególnie hodowanych na działkach nie znam
stwierdziłam, że kobieta na pewno ma rację. Z całą pewnością była bardziej doświadczona. Cukinie przeleżały jakiś czas na stoliku, aż pewnego pięknego przedpołudnia zabrałam się do gotowania. Podsmażyłam mięsko, pokroiłam i poddusiłam paprykę i nadszedł czas na gościa honorowego mojego dania. Po rozkrojeniu zielonego, okrągłego cudaka byłam już pewna, że z cukinią ma on niewiele wspólnego, a po bliższych oględzinach i wydłubaniu pestek byłam już w 100% pewna, że oto leży przede mną mała, zielona dynia. Dynia, która jak wiadomo do leczo się nie nadaje, w związku z czym moje węgierskie danie było dosyć ubogie.
No i tu powstał problem: co ja pocznę z dwoma, na szczęście niewielkimi, dyniami, których nigdy w życiu do niczego nie używałam. Chwila spędzona w towarzystwie googli, przyniosła mi na szczęście odpowiedź na to pytanie i tak oto powstał wielki słoik z konfiturą. Pozwolę tu sobie podać przepis wg którego ją usmażyłam. Przepis pochodzi stąd, teraz dopiero zauważyłam, że to czyjś blog, mam nadzieję, że autorka się nie obrazi. Ale do rzeczy:

"Konfitura z dyni
1kg dyni
1kg cukru/ja użyłam ½ kg/
1 cytryna
1 pomarańcza

Dynię obrać ze skóry, odkroić miękki miąższ, pokroić na mniejsze kawałki, zalać małą ilością wody(pół szklanki) i pod przykryciem rozgotować. Dodać cukier, skórkę otarta z wyparzonej cytryny oraz otarta skórkę pomarańczy. Pod koniec smażenia, kiedy konfitura zacznie gęstnieć, dodać sok cytrynowy i pomarańczowy. Smażyć jeszcze 10 minut i rozłożyć do wyparzonych słoików. Pasteryzować 15-20 minut. Smacznego!"

Serdecznie polecam ten przepis. Ja zajadałam się tą "cukinią". Jadłam ją samą, smarowałam omlety, naleśniki, a na końcu upiekłam rogaliki. Co prawda już się skończyła, ale w tym tygodniu na pewno zrobię sobie zapas na zimę :)

I jeszcze składniki na pyszne ciasto drożdżowe:

Ciasto drożdżowe:


50 g drożdży
szklanka ciepłego(nie gorącego)mleka
1 kg mąki
6 łyżek cukru
3 jajka
3/4 szkl oleju
jajko do posmarowania rogalików

Upieczone przeze mnie rogaliki wyglądają tak:


Zniknęły w oka mgnieniu, chociaż było ich całkiem sporo. Kolega mojego męża prosił bym nauczyła go piec takie rogaliki. Myślę, że kiedy dojdzie to do skutku, może być całkiem przyjemnym tematem kolejnego posta ;)


piątek, 23 września 2011

Pierwsze koty za płoty

Mój pierwszy post na moim pierwszym w życiu blogu, chociaż wiosenek u mnie już 20 z dużym hakiem :)

Do założenia bloga namówiła mnie inna zapalona blogerka. Myśl ta kiełkowała dosyć długo w mojej głowie, aż w końcu z wrodzonego lenistwa postanowiłam upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Po pierwsze blog ten ma być moim pamiętnikiem, gdzie będę opisywała to kim aktualnie jestem. A nie będę ukrywać, że aktualnie jestem przede wszystkim matką. Matką 5-cio miesięcznego Gucia (nazwa robocza ;) ). Po drugie będę tu sukcesywnie zamieszczać przepisy kulinarne. Przepisy te pochodzą z bardzo starego zeszytu w granatowej oprawie, który aktualnie można raczej by nazwać zbiorem wielu luźnych, pożółkłych kartek. Zeszyt ten odziedziczyłam po babci i obiecałam mojej mamie, spisać go w formie elektronicznej, dopóki jest jeszcze czytelny. Początkowo wymyśliłam sobie, że napiszę prostą stronkę i zamieszczę ją gdzieś w sieci. Jednak skoro już myśl o blogu kołatała w mojej głowie postanowiłam zrobić to tu.

Zatem zapraszam do czytania, a być może i praktycznego wykorzystania :)